Sobota - Ballada O Miłości
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (95)
;p
> kocham rap ale to jest ch*jowe jak barszcz
twoja stara to barszcz xD
> Ej, to znowu ja twój
> Trzecią dobę z rzędu sypiam źle.
> I nie dzięki kokainie sprawia to kochanie me,
> Tak suko, wiem że puściłaś się.
> Czemu nie, wszystko niby jest dla ludzi,
> Jest ci źle, nikt nie ostrzegł, że możesz się pobrudzić.
> Teraz pierdol się, nie chcę cię, możesz się łudzić,
> Sama zasypiać, sama się budzić.
> Dzięki ci larwo, żeś się ujawniła,
> Nie daj Bóg wziąłbym ślub, a ty byś mnie czymś zaraziła.
> Właściwie to postąpiłaś mądrze,
> Kiedyś byłem zły, teraz robie trzy razy dobrze.
>
> Raz, dwa, raz, dwa, trzy:
> Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi.(Panowie)
> Raz, dwa, raz, dwa, trzy:
> Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi.(Panie) x2
>
> Muszę pogonić jazz, wciągnąć proch, wyruchać kurwę.